wtorek, 25 marca 2014

Mamy wiosnę!

Pomimo, iż na zewnątrz jest szaro, buro i ponuro ja jestem pełna nadziei, bo właśnie dziś odwiedził nas ktoś, kto wiosnę przynosi. Przyleciał z bardzo daleka, aby pobyć z nami kilka cudownych miesięcy.
Tak!
Przyleciał bocian, co prawda nie było warunków żeby zrobić mu zasłużoną sesję, bo albo padało, albo najzwyczajniej w świecie się ściemniło, więc pierwsze zdjęcie jest, aby być dla udokumentowania. Mam nadzieję, że kolejne będą ciekawsze i jaśniejsze.
Aaa!
Pierwszy bocian, który widziałam był stojący, więc ... i rok przestoi. Ale kto by wierzył w zabobony. :))
A Wy już widzieliście bociany?
Przy okazji zamieszczam kilka wieczornych zdjęć i bardzo żałuję, że żurawie, które wylądowały na pobliskim polu stały się zupełnie niewidoczne o tej porze...




9 komentarzy:

  1. masz już boćka!? cudownie. u nas nie ma ani jednego na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam! :))
      I to był pierwszy, którego ujrzałam w okolicy...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Asia, na pewno niebawem będą,w końcu mają do Was dalej. :))

      Usuń
  3. U mnie też już jest bociek:) Z samego rana przechadzał się po polach. Szkoda, że nie miałam przy sobie aparatu, bo pięknie pozował. Później na widok mojej psiny lekko się speszył, ale nie odleciał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to zawsze tak jest, że jak jest okazja, to aparatu pod ręką brak, ale liczę, że i u Ciebie zobaczę boćka! :))

      Usuń
  4. ojej! skoro bocian jest, to chowam buty i płaszcz zimowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty jeszcze tego nie zrobiłaś?! :)) To biegusiem. :)

      Usuń
  5. Nominuję Cię do LBA! Mam nadzieję, że odpowiesz na nominację. Więcej u mnie na blogu http://carrrolinax3.blogspot.com/2014/03/11-tag-25-faktow-o-mnie-druga-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń