czwartek, 12 grudnia 2013

Skrót ostatnich dni.

Zima, zima... i po zimie?
Rower kilka razy w tygodniu przez pół godziny dziennie. Jest rześko! :) Nie wiedziałam, że to idealny sport na tą porę.  Temperatura w normie, ledwo poniżej zera. Na ulicy już czarno. Słońce czasami nas rozpieszcza swoją obecnością, wiatr ucichł, jest pięknie! Znaczy się, może trochę szaro, no ale zawsze mogło być gorzej przecież. :))
Sami zobaczcie jak w ciągu kilku dni zmienił się krajobraz...
Zdjęcia z trasy rowerowej.


A poniżej zdjęcia z okolicy mojego domu.
Jak zwykle urzekło mnie niebo...

A  kot przybłąkał się i tak już u nas został. Jak widać czasami nie potrafi się jeszcze porozumieć z psem. :))

A na koniec świąteczny akcent, mianowicie choinka na Starym Mieście w Elblągu. Już prawie całe miasto jest przystrojone i od razu zrobiło się jakoś ładniej... :)

13 komentarzy:

  1. Zazdroszczę motywacji! Ja nawet nie umiem jeździć na rowerze (tak, istnieją tacy ludzie) i na samą myśl o wyjściu z domu w to zimno bez zmuszania obowiązkiem, płakać mi się chce. Pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej jeżdżę, tym bardziej mi tego brakuje. To uzależnia! :))

      Usuń
  2. A ja powiem szczerze, że tęsknię za śniegiem. Wolałabym go niż dzisiejszą mgłę okropną.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tęsknię... zwłaszcza, że niebawem Święta....
      Uściski,
      I.

      Usuń
  3. Świetna perspektywa na dwóch pierwszych zdjęciach.
    Fajnie, że przygarnęliście kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo tak wyszło, przez przypadek. :))
      Ciekawe czy z nami zostanie na dłużej. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj się wokół i zobaczysz podobne. :))

      Usuń
  5. świetne zdjęcia ale ta plucha mnie przeraża :) błoto, wszędzie mokro, szaro i ponuro ;/ ale kocio gdzie on tam się wdrapał :)

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaczyna przerażać, ale cieszy mnie fakt, że nie pada, a słońce pojawia się coraz częściej... :)

      Usuń
  6. Ten kotek to chyba nieźle wystraszony był. biedaczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj był, ale teraz już sobie świetnie radzi na podwórku. :)

      Usuń