piątek, 27 grudnia 2013

Poświątecznie.

Ufff! Już po świętach...
Święta minęły mi bardzo szybko. Może to i dobrze? Uwielbiam Boże Narodzenie za cudowną atmosferę i magiczne chwile, ale  z roku na rok zauważam, że Święta nie cieszą mnie tak jak kiedyś, w dzieciństwie... To dopiero były czasy! Cała rodzina razem, Święty Mikołaj, prezenty, czekanie na pasterkę, objadanie się  - to wszystko zostało, ale jest całkowicie inaczej odbierane.  Mam nadzieję, że to tylko przejściowe, że zmieni się na lepsze wraz z życiowymi zmianami...
Wracając do tegorocznych Świąt, przyznaję się, że musiałam zmodyfikować kilka przepisów. Zdarzało się, że robiłam kilka razy to samo, bo domownicy stwierdzili, że czegoś nie wystarczy... Oczywiście okazało się, że wszystkiego było wystarczająco, a nawet spora część została.  :)
W Święta spacerowałam w ciszy i spokoju, zwłaszcza wieczorem podziwiając niebo. Teraz czas na większe szaleństwo, czyli rower. Mogliśmy tylko pomarzyć o białych Świętach, ale dzięki temu rower powróci (mam nadzieję!) na dłużej. Zwłaszcza teraz, po takim objadaniu, chcę się z nim zaprzyjaźnić na stałe.
Dziś w nastrój wprawia mnie blask świeczek, książka i ... :))

Udanego wieczoru! :)

8 komentarzy:

  1. Mmmm, to wygląda, że cudowny wieczór przed Tobą:) Ja też wierzę, że jeszcze ta magia świąt wróci, bo też mnie im jestem starsza to bardziej opuszcza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakowało mi tego! Przed Świętami nie było czasu na takie przyjemności. :)
      A już myślałam, że jestem sama...
      Trzymam kciuki za szczęśliwy powrót magii w naszym życiu! :)))
      Uściski,
      I.

      Usuń
  2. Magia świąt za dziecka to łatwizna - nie zna się męki wielogodzinnego sprzątania oraz bawienia się w kuchni. Nie ma się też portfela z którego ubywają pieniądze. I nie wie się skąd są prezenty - po prostu są. Gdy już się jest dorosłym, niestety, ale Magii Świąt trzeba się nauczyć od nowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to ujęłaś.
      Gdy dzieci biegają dookoła choinki i wyglądają przez okno, kiedy w końcu przyjdzie Mikołaj to dopiero są święta! Nie wyobrażam sobie tego czasu bez tych małych urwisów :) dorosłym często brakuje dystansu, nie umieją się zrelaksować w tych dniach i nie czują tej atmosfery - tak mi się wydaje.. ciągle w głowach jakieś myśli..
      Ilonko, najważniejsze, że odpoczęłaś, spędziłaś czas z rodzinką :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Mimi, właśnie ta cała beztroskość jest piękna! Magia jest, to bez wątpienia, nie mówię, że nie. Ale kiedy tak wszystko poskładałam w całość, to wynik wyszedł słaby. Sprzątanie, gotowanie, to dla mnie przyjemność, a nie męka! :)) Kupowanie prezentów tak samo, obdarowywanie innych, ale mimo wszystko czegoś mi brakuje. Wystarczy, że nie ma jednego elementu, a całość jest już inna. :)

      Usuń
    3. Kama, właśnie pomyślałam, że dzieci dodają uroku Świętom. To one zmieniają wszystko!
      Więc mam nadzieję, że kiedyś doświadczę tego. :))
      Pomimo tego, że jestem spokojna, jadę na Wigilię, to cały czas mam wrażenie, że nie jest tak jak być powinno. No,ale wystarczy jeden konflikt w rodzinie i nagle okazuje się, że rzeczywiście z rodziną najlepiej na zdjęciu... :)
      Uściski,
      I.

      Usuń
  3. Coś w tym jest. Święta bez dzieci są dziwne. Oczywiście super jak dorośli czują się czasem dziećmi i potrafią odnaleźć magię w świętach. Życzę Ci tego na przyszły rok :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci mają magiczną aurę! :))
      Dziękuję pięknie. :)
      Pozdrawiam,
      I.

      Usuń