niedziela, 8 grudnia 2013

INNOwacje zimowe.

Dziś mroźnie, powietrze rześkie, a drogi nadal białe.
W nocy tylko troszkę poprószyło, więc obeszło się bez odśnieżania.
Był piękny dzień, a słońce zachwycało przez cały dzień.
Wybrałam się więc na rower.  (!)
Pierwszy raz  na śliskiej powierzchni. Jechało się  śmiesznie, ale z każdym metrem nabierałam wprawy.
Trasa była zdecydowanie krótka, ok. 3 km, ale myślę, że co jakiś czas będę urządzała sobie takie przejażdżki. Pomimo, że czuje się chłód, to jednak frajda jest niesamowita. Muszę koniecznie zastać Drużno zimową porą i Wam pokazać! Mam nadzieję, że do kolejnej zimowej wyprawy nas nie zasypie :)
Tymczasem dzielę się z Wami częścią mojego Mikołajkowego prezentu...
Piwo sezonowe Świąteczne, które można kupić praktycznie wszędzie. Nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje, ale myślę, że warto spróbować, bo to coś innego. :) Idealne na chłodne wieczory przy książce. :)
Tutaj podaję link jakbyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej.
Może ktoś z Was już próbował? :)


4 komentarze:

  1. Ale kusicie tym piwem... :) Ja jak nigdy nie mialam takiej ochoty samej z siebie na piwo tak w ciazy z dzika rozkosza ostatnio wypilam szklanke!! Normalnie z kazda mysla o piwie jezyk do tylka mi uciekal:)) Jak alkoholik jakis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz jak to się wszystko w ciąży zmienia. :D
      Jeszcze trochę i będziesz mogła pić ile wlezie... o ile Ci nie minie ochota. :))
      Uściski.
      I.

      Usuń
  2. Kocham piwa pod każdą postacią ;) Nie żebym była jakimś alkoholikiem czy coś ;) Ale jak myślę o alkoholu świątecznym, to tylko grzaniec! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Bo ja na zdjęciach widziałam, że podczas Twoich podróży lubisz próbować piwa. :)
      Ja to z grzańcem tak średnio, kiedyś chyba trafiłam na bardzo przeciętnego...

      Usuń