poniedziałek, 9 grudnia 2013

Dziewiąty dzień grudnia...

Już 9 grudnia.
Najwyższy czas zadbać o kilka spraw, mianowicie:  
Po pierwsze, sprawdzamy czy mamy obrusy i w jakim są stanie.
Jeszcze teraz można spotkać niezłe okazje i kupić gatunkowo dobre obrusy w niskiej cenie.
Przy temacie obrusów sprawdźmy czy mamy odpowiednią ilość serwetek. Tych materiałowych bądź papierowych. 
Po drugie, sprawdzamy ozdoby świąteczne : bombki, łańcuchy, lampki, wieńce i wszelkie inne dekoracje. 
Zwłaszcza lampki choinkowe, czy świecą i czy nie trzeba wymienić lub dokupić.  Zastanawiamy się jak chcemy w tym roku ozdobić choinkę. U nas będzie na biało, więc  zbieramy ozdoby, sprawdzamy co już jest, a czego brakuje.
Po trzecie, powoli kompletujemy nasz strój na Wigilię, ewentualnie na Święta. To już czas najwyższy.
Sama mam z tym problem, więc wiem, że im szybciej to zrobię, tym będę spokojniejsza. Pora, aby coś kupić lub dokupić.
Po czwarte, to dobry czas na wysyłanie świątecznych kartek (o ile ktoś jeszcze kontynuuje taką tradycję). Czas przedświąteczny ulega wydłużeniu, zwłaszcza jeśli chodzi o terminy doręczenia paczek i listów.
Po piąte, powoli dbamy o zakup opłatka, sianka, świecy wigilijnej, które są już sprzedawane w Kościołach.

Źródło : stylowi.pl

6 komentarzy:

  1. Niby chwali się organizowanie wszystkiego wcześniej, ale bez świątecznego zabiegania, cóż byłyby to za święta? ;) O obrusie może pomyślę dwa dni przed Wigilią, nie mówiąc o stroju ;) Ale za przypomnienie o kartkach, dziękuję. Kontynuuję tę uroczą tradycję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i z takim zorganizowaniem święta będą zabiegane. :)
      Niektóre osoby same muszą sobie ze wszystkim radzić, więc 2 dni mogą nie wystarczyć. :)
      A i w sklepach 2 dni przed Świętami nie znajdziemy wszystkiego. Nie wyobrażam sobie, że kupuję ozdoby na choinkę 22-go rudnia jak już teraz jest problem. No,ale myślę, że to indywidualna sprawa.
      Pozdrawiam,
      I.

      Usuń
  2. A ja myślę, że dobrze jest zrobić to o czym piszesz już teraz. Przerabiam to co roku. Co rok, obiecuję sobie, że zacznę wcześniej, zdążę na tydzień przed Świętami i będę mieć święty spokój, który spożytkuję na chłonięcie atmosfery świątecznej. Niestety co roku wychodzi tak, że do samego końca ganiam z językiem na brodzie, a jak już przychodzi czas świętowania padam ze zmęczenia i najchętniej odespała bym wszystkie prace. Dlatego Twoje rady uznaję za cenne i mobilizujące! Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też było wszystko na ostatnią chwilę, a później rzeczywiście, wszyscy nerwowi, niepotrzebne kłótnie, a na końcu zmęczenie dawało się we znaki.
      Dlateo z racji, że większość czasu spędzam teraz w domu, mogę sobie wszystko rozłożyć na raty i porządnie się przygotowywać, żeby już w Wigilię na spokojnie dopieścić szczegóły. .
      Trzymam kciuki za Twoje przygotowania! :*

      Usuń
  3. Matko, mam wyrzuty sumienia jak to czytam. Zapalają mi się kolejne lampki- to nie zrobione, o tym zapomniałam a na to nawet nie wpadłam... ufff. Przyznam szczerze, że jeszcze za bardzo nie mam pomysłu na choinkę w tym roku. Rok temu, trochę z desperacji, ubraliśmy żywe drzewko w światełka i owinęliśmy białą organzą. Było bardzo ascetyczne, ale wieczorem wyglądało pięknie. A w tym roku- kurczę nie wiem:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas co roku było zawsze tak samo, ewentualnie coś dokupiliśmy, coś zmieniliśmy. W tym roku mama wymyśliła, że będzie królowała biel, a jak na złość nie mamy ozdób w tym kolorze, więc trzeba o tym wcześniej pomyśleć.
      Kurczę, fajny ten Wasz pomysł! :))) Na pewno wyglądało to zjawiskowo!
      Masz sporo czasu, może ubieranie choinki na spontana przyniesie lepsze skutki niż planowe? kto wie... :))
      Uściski,
      I.

      Usuń