czwartek, 28 listopada 2013

Listopadowe zmiany.

Coś mi się wydaje, że to mój przedostatni listopadowy post...
Zwłaszcza, że już jutro trzeba jechać na zjazd. Jak ja nie lubię być poza domem. Zwłaszcza, że wrócę dopiero w grudniu! Co prawda będzie to 1 grudnia, ale jednak jakby nie było miesiąc się zmieni. :)
Ostatnio jestem jakaś zakręcona. Wydaje mi się, że po prostu wracam do zdrowia po długim czasie i dlatego tak się dzieje. Teraz przynajmniej mogę wyjść na dwór i zachwycać się piękną pogodą. Nie pamiętam żeby listopad był taki słoneczny! Kwiaty nic sobie nie robią z daty w kalendarzu, a ja cieszę się, że pozwoliłam im łapać te promyki do samego końca. Swoją drogą, wszyscy trąbią dookoła, że przyszła zima, a u nas .. ani śladu. Nie brakuje mi jej aż tak żebym za nią tęskniła, bo najbardziej tęsknię w Święta za śniegiem. 
A poniżej kilka zdjęć typu panorama, robionych od października do wczoraj. :)





A w ogrodzie są jeszcze :







2 komentarze:

  1. Jeszcze całkiem dużo kwiatów w Twoim ogrodzie.Panoramy listopadowe, cudne. Udanegpo zjazdu. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku kwiaty nas zadziwiają! :)
      Ale to dobrze, jest na co popatrzeć wśród tej szarości,
      Pozdrawiam,
      Ilona

      Usuń