poniedziałek, 25 listopada 2013

Czas na prezenty!

Dziś jest 25 listopada, więc został nam tylko miesiąc do Bożego Narodzenia!
A jak Boże Narodzenie to między innymi prezenty. :)
źródło: we-dwoje.pl

Kiedy kupować prezenty? 
Chyba nikt nie lubi robić wszystkiego na ostatnią chwilę. O ile sprzątaniem, pieczeniem, dekorowaniem można podzielić się z domownikami, tak kupowanie prezentów wolimy zostawić tylko dla siebie.  Dlatego ja już od kilku lat  kupuję prezenty dużo wcześniej. Robię to na raty. Zaczęłam na początku listopada, a skończę pewnie w połowie grudnia. Dziś obliczyłam, że potrzebuję  dużo więcej prezentów niż w zeszłym roku, bo kupuję od razu prezenty na urodziny lub imieniny w listopadzie i grudniu. Jest to znacznie wygodniejszy i przede wszystkim jakoś tak inaczej wydaje się pieniądze kilka razy po mniejszej kwocie niż raz znacznie większą. :) Dlatego warto pomyśleć o kupnie prezentów przynajmniej miesiąc wcześniej. Wtedy mamy czas na rozeznanie się i na zebranie potrzebnej kwoty. Dzięki temu nie musimy się martwic na ostatnią chwilę, że wszystkie sklepy są pozamykane, albo że już wszystko wykupione. :)
Co brać pod uwagę podczas wyboru prezentu?
Kupowanie prezentów wcale nie jest prostą sprawą. Każdy marzy o czymś innym, każdy ma inne wymagania, a czasem trzeba się naprawdę nagimnastykować żeby zadowolić osobę obdarowywaną i swój portfel... :) Aby kupić prezent musimy wziąć pod uwagę 3 najważniejsze aspekty:  wiek, osobowość i cenę. Wiek jest istotny, bo prezent, który spodoba się nastolatkowi wcale nie musi podobać się mężczyźnie po 40-stce. Osobowość każdy ma inną, więc przebojowej nastolatce zapewne nie spodoba się wełniany sweterek pod samą szyję. Co do ceny to jest taka zasada, że nie powinno dawać się prezentu zbyt cennego, ponieważ może to spowodować skrępowanie drugiej osoby. Natomiast prezent o bardzo niskiej cenie może być odebrany jako  ignorancja z naszej strony. Coraz popularniejsze staje się określanie kwoty za jaką kupujemy prezent. 
Wybór prezentu, a odwaga.
Do niedawna dawałam prezenty bezpieczne, czyli takie, które muszą się spodobać i przydać. Teraz kupuję kosmetyki, perfumy i książki. Co wcale nie jest takie proste. Na szczęście za każdym razem udawało mi się trafić w dziesiątkę. Co nie zmienia faktu, że miałam stracha. :) Z racji iż jestem konsultantką Avonu dużo łatwiej jest mi wybrać coś, jeśli ktoś jest moim klientem. Wtedy nie ma problemu, bo wiem co taka osoba  kupuje i czego aktualnie potrzebuje. Znam również kosmetyki, co tylko ułatwia mi sprawę.
No,ale oddawać nie wypada. Dlatego zanim coś kupimy warto przeprowadzić wstępny wywiad w tym kierunku.
A jeśli nie spodoba mi się prezent?
Oczywiście ślicznie dziękujemy i w żadnym wypadku nie okazujemy naszego rozczarowania prezentem.
Zazwyczaj taką rzecz można wymienić. Coraz częściej zdarza się, że dostajemy prezent razem z rachunkiem bądź kodem kreskowym. I jeśli tylko nie spodoba się nam, możemy wymienić na coś zupełnie innego. Byłam w takiej sytuacji,wymieniłam podarowaną rzecz i byłam zadowolona.
Czy wypada dawać prezent razem z rachunkiem? 
Raczej się tego nie robi. Zazwyczaj nie chcemy żeby dana osoba wiedziała ile kosztował nasz prezent, więc po prostu warto zaznaczyć, że mamy rachunek i w razie niezadowolenia możemy wymienić na coś innego. Tylko wtedy już niestety musimy zapytać co to ma być. :) Ważną zasadą jest dawanie prezentu bez ceny. Czyli warto sprawdzić czy zakupiony podarunek nie ma ceny na opakowaniu.
Jakie opakowanie?
Opakowanie jest ważną sprawą. Bo zanim dowiemy się co jest w środku najpierw widzimy opakowanie zewnętrzne. Warto zatroszyć się, aby prezent od nas był zapakowany starannie. Nieważne czy jest to torebka, czy papier , a może folia. Najważniejsze, żeby ładnie wyglądało i przykuwało uwagę osoby obdarowywanej. W naszym domu coraz częściej zdarza się, że sami pakujemy prezenty, korzystając przy tym z folii lub papieru. Na koniec zdobimy własnoręcznie wykonanymi dodatkami. Efekt piorunujący!)
Dostałam prezent! I co dalej? 
Warto pamiętać, aby prezent wręczyć tuż po zdjęciu kurtki i wejściu do pokoju.
Według zasad savoir vivre osoba obdarowywana powinna podziękować za prezent i natychmiast go otworzyć/rozpakować. W innym razie może to zostać odebrane za lekceważenie.
Nawet jeśli prezent nie trafił w nasz gust należy robić dobrą minę do złej gry, raz jeszcze podziękować i nie dawać po sobie znać, że coś nam się nie podoba. :)
Nie mam prezentu i co teraz?
Pewnie zdarzyło się Wam, że dostaliście prezent od osoby dla której to Wy nie mieliście prezentu. Powodów może być wiele, na przykład nigdy nie dostaliście prezentu od tej osoby i nie byliście na to przygotowani, albo najzwyczajniej w świecie zapomnieliście kupić. Nie wpadajmy w panikę. Warto wtedy podziękować i powiedzieć, że osoba robiła sobie niepotrzebnie kłopot, ale przy najbliższej nadarzającej się okazji należy się zrewanżować.  Jeśli koniecznie chcecie coś ofiarować, warto zaprosić tą osobę na kawę w najbliższym tygodniu, na spacer lub po prostu podarować mu pyszne pierniczki w ładnym opakowaniu. :) 
Lista prezentów.
Popularne stają się listy prezentów tworzone przez nas samych. Dzięki nim mamy pewność, że dostaniemy coś, co nam się spodoba i przyda.  W dzieciństwie pisaliśmy listy do Mikołaja, dziś piszemy po prostu listy...
Moja lista prezentów?
Przyznam szczerze, że kupienie prezentu dla mnie jest niezwykle proste. Po pierwsze, zazwyczaj cieszę się ze wszystkiego, a po drugie, wystarczy wiedzieć czym się interesuję... A żeby się dowiedzieć wystarczy albo spojrzeć na bloga albo mnie dobrze znać. :)
Niestety (albo i stety) większość osób z rodziny lub znajomych nie śledzą mojego bloga. Także ta lista będzie zdecydowanie dla mnie... A to dlatego, że często zapominam co to ja chciałam sobie kupić. :))  A także i dla Was, może  komuś podsunę pomysł na prezent. :)
Jednak ograniczę się tylko do 3 pozycji, gdyż mogłabym nie skończyć nigdy... :))
1. Pakiet: Przepis na szczęście + Nastrojowy notatnik (Katarzyna Michalak)

Pierwszą  pozycję zajmuje bezkonkurencyjnie książka pani Kasi wraz z cudownym dodatkiem. Idealna dla osoby kochającej gotować i czytać. :)  Jest to edycja limitowana, do kupienia wyłącznie w salonie Empik.

2. Zestaw do decoupage
Już od dawna zabieram się za kupno  tego zestawu, ale cały czas mi nie po drodze. Bardzo chętnie w wolnej chwili porobiłabym coś twórczego. :)
 3. Wałek do ciasta
W domu mamy tylko tradycyjny drewniany, który nie obraca się przy wałkowaniu... Dużo wygodniejszy jest właśnie taki, który podczas wałkowania obraca się. :)
A jak jest u Was?
Kiedy kupujecie prezenty?
Co chcielibyście dostać w tym roku na Święta? :)

15 komentarzy:

  1. Ja co roku wypytuję, przyglądam się, sprawdzam ukradkiem co dana osoba chciałaby dostać. A przede wszystkim stawiam na praktyczność prezentu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jestem pewna, że Twoje prezenty dzięki temu są trafne. :)
      Pozdrawiam,
      Ilona

      Usuń
  2. ja zawsze mam problem z prezentami. ale jakoś wychodzę z opresji.
    ty jesteś konsultantką avonu? a ja swoje ulubione kosmetyki aż z wrocławia sprowadzam.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ważne jest też, że pamiętasz! :)
      No ładnie, a masz mnie prawie, że pod nosem. :))
      Buziaki

      Usuń
  3. Ja mam zawsze tą samą listę prezentów. Moi bliscy wiedzą, że najbardziej cieszę się z książek i artykułów do decoupage:) Lubię także dostawać kosmetyki, ponieważ sama ograniczam się do swoich sprawdzonych, dlatego miła jest odmiana i przetestowanie nowych:)
    Co do zakupu prezentów dla innych, nie zostawiam tego na ostatnią chwilę. Praktycznie kupuję różne fajne drobiazgi przez cały rok (gadżety,książki na kiermaszach, tanie płyty), później gdy przychodzi grudzień, dzielę to na paczki i tak mam problem z głowy. Dobrze znam gusta domowników, więc zazwyczaj trafiam w dziesiątkę! Przed świętami omijam sklepy z daleka, co ratuje mój budżet:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysl z tym "zbieraniem" w ciagu roku! Zawsze o wiele taniej mozna kupic :)

      Usuń
    2. Z tym, że Ty czytasz bardzo dużo książek, więc trzeba się pilnować żeby nie kupić takiej, którą już czytałaś. :))
      Faktycznie, przebijasz wszystkich swoją pomysłowością. :)
      Też muszę kiedyś spróbować, chociaż ja jak już coś kupię, to korci mnie żeby dac od razu, tak po prostu bez okazji. :))
      Uściski,
      Ilona


      Usuń
    3. A mnie wręcz przeciwnie. Wiem, że im więcej nazbieram tym później są większe paczki, dlatego nie kusi mnie, aby dać prezent od razu:)
      Na pomysł "zbierania" wpadłam trzy lata temu i do tej pory się sprawdza. Muszę przyznać, że jeżeli chodzi o budżet, to kiedyś na prezenty wydawałam duże sumy, ale odkąd trzymam się kupowania przez cały rok, to wynosi to o wiele taniej, a gabarytowo podarunki są takie same.
      W ciągu roku jest tyle fajnych przecen, że po trochę, po trochę i się nazbiera:) Warto spróbować, a żeby nie korciło Cię, aby od razu komuś coś dać, to schowaj gdzieś głęboko i nie zaglądaj, u mnie się sprawdza;)

      Usuń
    4. Tak sobie pomyślałam, to rzeczywiście daję sporo prezentów bez okazji, bo akurat coś fajnego znajdę w sklepie, ale jeszcze większa frajdę mam jak zaskakuję tak po prostu bez powodu i święta. :)
      Rzeczywiście budżet jest zdecydowanym plusem w tym wszystkim. :)
      Będę musiała nad sobą popracować! :))

      Usuń
  4. Bedac jeszcze blisko rodziny, jak razem spedzalismy swieta, wpadlam na pewien pomysl. Zawsze bylo nas 6 osob przy wigilijnym stole ( najblizsza rodzina) , 2 tygodnie wczesniej robilam losowanie, tak jak w podstawowce pamietam robilismy. Kazdy wylosowal jedna osobe i tylko jej robil prezent do okreslonej sumy. Kazdy mial jeden prezent, minimalistycznie, bez zakupowych szalenstw i tradycji stalo sie zadosc...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pamiętam, że u nas jeszcze za czasów liceum robiliśmy takie prezenty. Coś wspaniałego. :)
      A z drugiej strony jeśli chodzi o rodzinę, to też można się wykazać, bo w końcu kupujemy jeden prezent, więc można poświęcić większą kwotę. Na pewno większą niż jakbyśmy mieli kupić 5 prezentów. :))
      Buziaki :*

      Usuń
    2. U mnie jeżeli chodzi o rodzinę, to na święta do dziadków zjeżdża się tyle osób, że żeby nie zbankrutować, postanowiliśmy, że robimy słodkie upominki do 10 zł. Kiedyś mieliśmy losowania itp, ale się nie sprawdziło:)

      Usuń
    3. A u nas jak już zjechała się cała rodzina, to wszyscy przywozili prezenty tylko dla dzieci. Resztę kładli pod choinkę w swoim domu. :)

      Usuń
  5. Ja lubię mieć 100% pewności, że mój prezent ucieszy daną osobę. Dlatego robię przeszpiegi już od października. Jak prezent dla mojej siostry nie jest problemem - znam ją na wylot, czy dla mojego taty (to straszny narcyz, nowa, koszula, drogi kosmetyk i po sprawie) to z moją mamą mam problem. Niby znam ją od podszewki ale ma tak dziwny gust... Jedną torebkę kocha, druga prawie taka sama, ale powie, że okropna. Głupio się przyznać, ale jeśli chodzi o nią, to nie ma sensu robić niespodzianek i po prostu się otwarcie pytam. Mam już listę rzeczy do kupienia przygotowaną, teraz tylko zakupić ;)
    Bardzo fajny i konkretny post. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszpiegi są rzeczywiście niezawodną formą wywiadu. :))
      Właśnie, co do mężczyzn, to wydaje mi się, że kupno prezentu właśnie dla nich jest zdecydowanie prostsze. :)
      Rzeczywiście, jeśli jest tak jak mówisz, to lepiej po prostu zapytać, żeby później nie było niemilej niespodzianki. :))
      Uściski,
      I.

      Usuń