środa, 9 października 2013

Spacer rodzinny.

Jadąc do gospodarstwa po drodze spotkałam się z pewną rodziną...
Nie mogłam  do niej nie podejść.
Na początku tatuś był do mnie wrogo nastawiony, krzyczał. Jego partnerka starała się uspokoić męża. Kiedy zobaczył, że nie zrobię krzywdy jego rodzinie pozwolił mi towarzyszyć w spacerze zachowując dystans...



Poniżej krótki filmik, przepraszam za jakość, ale musiałam zrobić wersję, która będzie idealna do przesłania.
Mam nadzieje, że przynajmniej przez chwilę się zrelaksujecie przy cudownej muzyce. :)

video

10 komentarzy:

  1. Oj jakie to kochane stworzenia :) Każdy ojciec broni swoich bliskich! Prawdziwy rycerz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że pozwolił mi dołączyć, inaczej miałabym jogging. :))

      Usuń
  2. Piękne!!! Właśnie takie rzeczy i chwile trzeba doceniać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam szczęście, że je spotkałam. Dzień później już ich nie było...

      Usuń
  3. Przeurocza rodzinka. Udany spacer . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer w takim towarzystwie musi być udany!:))

      Usuń
  4. Jaki czad!:) Cała gromadka brzydkich kaczątek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że taki widok to naprawdę rzadkość...

      Usuń