środa, 2 października 2013

Październikowy poranek.

Ledwo przewróciłam kartkę w kalendarzu, a już zdążyłam poczuć zmianę.
Wstałam wcześniej niż zwykle.
O 7.00 cały dom był wysprzątany, więc pobiegłam zobaczyć co się dzieje o tej porze na dworze.
To, co zastałam zdecydowanie mnie zaskoczyło.
No, bo tak, przez okno słońce świeci, więc jest ładnie.
Wychodzę i czuję jak rześkie powietrze uderza mnie w twarz.
A widok brata skrobiącego szybę samochodu wszystko wyjaśnia.
Był przymrozek.
Rano mogłam zaobserwować jego pozostałości...
Tak bardzo szkoda mi warzyw, owoców i kwiatów, które jeszcze próbują nadgonić zaległości. 
Podobno październikowe przymrozki nie są jeszcze groźne, więc mam nadzieję, że przynajmniej początek października  pozwoli nam na prace ogrodowe.





Róża kwitnie po raz kolejny... teraz ma około 10 pąków! :)

Szron na samochodzie.


16 komentarzy:

  1. Brr, u mnie też jeszcze moc prac w polu, warzywniku i ogrodzie. Mam nadzieję, że ze wszystkim zdążę :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za nasze polowe prace. :)
      Pozdrawiam,
      I.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. A przymrozek był, ale się zmył! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście w październiku przymrozek się zmywa, ale boję się pomyśleć co będzie dalej. :))

      Usuń
  3. martwię się o moje piękne dalie i róże. warzyw nie mamy niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! My dalie wykopiemy w ten weekend, nie będziemy ryzykować, a róże no cóż... mam nadzieję, że będą silne!
      Uściski,
      Ilona

      Usuń
    2. moje dalie tak pięknie kwitną, jakby wcale nie myślały o jesieni. wykopię je dopiero jak zmarzną. kłączom nic nie bedzie.
      usciski:)

      Usuń
    3. Tak jak mówisz, w ziemi mogą sobie spokojnie posiedzieć. :))

      Usuń
  4. Zobacz, tak blisko od siebie mieszkamy, a u nas nawet śladu przymrozków dzisiaj nie było. Noc była nawet dość ciepła. Ale faktycznie - buraczki trzeba jutro zebrać. I pietruchę. Marchewka niech jeszcze siedzi. w ziemi nic jej nie będzie...
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz!
      Macie szczęście. :)
      Teraz nie ma żartów, trzeba zakasać rękawy póki jeszcze można.
      Pozdrawiam,
      I.

      Usuń
  5. U nas też już przymroziło z rana.. jakoś to tak za wcześnie dla mnie, no ale cóż..
    Zdjęcia śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też zdecydowanie za wcześnie!
      No ale... na szczęście dziś ładnie, to i w warzywniku porobiłyśmy małe porządki. :)
      Uściski,
      I.

      Usuń
  6. U nas jeszcze nic, ale straszą przymrozkami od kilku dni- a róża też ma pąki, szkoda będzie kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas straszą, że od 15.10 to dopiero się zacznie!
      Aż nie chcę sobie wyobrażać. :/

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Na szczęście ostatnie dni są ciepłe i przyjemne. Oby tak dalej! :)

      Usuń