poniedziałek, 21 października 2013

Jesiennie mi ...

Ostatnie dni minęły zdecydowanie za szybko.
Miałam zjazd na uczelni. Piątek, sobota i niedziela wyjęte z życia.
Od rana do wieczora, pomijając piątek.  Z racji iż mieszkam jakieś 75km. od Uniwersytetu w Gdańsku mam problem z dojazdami. Czasami nie pasują mi autobusy, czasami w domu byłabym po 23, więc staram się znaleźć jakieś lokum. Oczywiście jest ciężko znaleźć coś taniego na 1-2 doby.  Jedną noc razem z koleżanką spędziłyśmy w akademiku. Wszystko było super, co prawda nie było firanki w oknie, ale zawiesiłyśmy koc. Pokój sąsiadował z łazienką. Na początku byłyśmy zadowolone. Później już mniej, kiedy słyszałyśmy szum wody za ścianą. Jak to bywa u mnie w nowych miejscach miałam problem ze snem, nie pomagała również impreza, która trwała do 4 nad ranem, a ja wstawałam o 6 ... Jednak wiedziałam czego mogę się spodziewać, więc   ostatecznie uważam, że było zdecydowanie szybciej i wygodniej niż dojazdy.
Szukałam ogłoszeń  wynajmu pokoi u rodzin. Niektórzy wynajmują tylko w wakacje, niektórzy tylko na minimum tydzień. Znalazłam więc odpowiednie ogłoszenie dzwonię i wysłuchuję, jak to się pani nie opłaca, jak to jej ciężko bla bla bla... No to po co zamieszczać ogłoszenia?
Naprawdę czasami ludzie są dziwni. Albo ja na takich trafiam...
Odbiegając od tematu...
Październik mija w tempie błyskawicznym. Liści na drzewach coraz mniej. Pogoda zaczyna powoli wariować. Przyszło ochłodzenie. Słońce ustępuje deszczowym chmurom...
Dziś nad ranem obudziła mnie burza. Jednak nic nie zmienia faktu, że jesień jest nadal piękna. 
 Podobno ma jeszcze przyjść ocieplenie, na co liczę. :)

Truskawki w październiku? Czemu nie? :)







2 komentarze:

  1. Super zdjęcia! A jesienne maliny są najsmaczniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak październik cudowny, U mnie już po malinach.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń