wtorek, 8 października 2013

Jesienne porządki.

Ostatnie dni października, a wyglądając przez okno można śmiało stwierdzić, że  są wakacje.




Akurat! :)
Od 2 października u nas piękna słoneczna jesień!
Dlatego tak długo mnie tu nie było.
Korzystałam ile się dało z pogody żeby porobić porządki.
Część kwiatów wykopana. Kolejna część czeka na posadzenie cebulek.
Zmieniamy nieco koncepcję skalniaków, tak żeby był ład i skład.


Warzywa w większości zebrane, dziś na swoją kolej doczekała się papryka.



Jabłka dojrzewają w słońcu. Przed godziną zebrałam dwie skrzynki.
Teraz muszę pomyśleć co z nich zrobić, bo wiem, że nie przetrzymają zimy.
Tak jak podejrzewałam trawa rośnie jak szalona i konieczne będzie jesienne koszenie.
Później zostaną liście do grabienia.
Jestem pewna, że wyrobimy się ze wszystkimi obowiązkami, a wszystko dzięki pięknej i sprzyjającej pogodzie. :) 
W ostatnich dniach dużo się działo.
gościłam u siebie Asię z Siedliska pod Lipami .
A oprócz tego w weekend zaczęłam kolejny etap w swoim życiu - mianowicie - studia magisterskie.
I  nadal szukam pracy.
Jak się okazuje większość ofert pracy jest fikcyjna. Tzn. że oferta oczywiście jest, wolny etat jest, ale tylko dla znajomych. Ostatnio spotkałam się z tą przykrą sytuacją, ale o tym innym razem...

4 komentarze:

  1. jakie słońce???? matko kochana u nas pochmurno! słoneczko wyjrzało wczoraj najwyżej na minutę. i do dzis było paskudnie zimno.
    kurczę z ta pracą. życzę, żebyś znalazła jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, u nas praktycznie codziennie słońce się pojawia, a dzisiaj szczególnie - od samego rana do południa, tak było ciepło, że chodziłam na krótki rękaw.
      Aż dziwne, że u Was tak mało słońca, następnym razem podeślę Ci parę promyków! :)
      Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.
      Buziaki

      Usuń
  2. Ja też rozpoczynam magisterkę, ale nie wiem co dalej. Praca - z nią coraz gorzej. Tyle osób wyjeżdża za granicę... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam sobie czas do listopada. Jeśli nie znajdę pracy w zawodzie, poszukam czegokolwiek.
      A w przyszłości jeśli będzie działo się podobnie, pewnie tez pomyślę o wyjeździe...

      Usuń