czwartek, 22 sierpnia 2013

Książkowo.

Jaki jest najlepszy prezent dla mnie?
Każdy kto mnie zna wie, że książka jest idealnym rozwiązaniem.
Kiedy tylko mam chwilę sięgam po książkę.
I w ten sposób w sierpniu  dostałam dwie książki, a kolejne dwie zamówiłam sama.
Teraz tylko czekam na odpowiedni moment żeby zacząć lekturę. :)



10 komentarzy:

  1. No to mamy podobnie , ja też uwielbiam książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że czasami brakuje czasu na tą przyjemność...

      Usuń
  2. My z Ewką ostatnio przyprawiamy o wstrząs panią w bibliotece w Elblągu - raz w tygodniu wpadamy i bierzemy po 10 sztuk:-))) Nasza Beatka w bibliotece w Komorowie Żuławskim już przywykła...To jest nałóg!
    A książki Kaśki Michalak świetne!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibliotekowe ksiazki...ten zapach starości..uwielbiam, taki zaczarowany świat, czysta magia:)

      Usuń
    2. Asia, ja to zawsze miałam nie po drodze do biblioteki w Elblągu, dlatego większość książek tych nowszych kupowałam, a inne wypożyczałam w bibliotece studenckiej, tam również mnie panie bardzo dobrze znały! :)
      Nałóg, a jakże przyjemny i pożyteczny!
      Co do książek pani Kasi, to mam nadzieję, że kiedyś będę miała całą jej kolekcję! :))
      Buziaki.

      Usuń
    3. Rzeczywiście coś jest w zapachu książek...
      Niektórzy lubią zapach nowości, a inni wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  3. Ja też zdecydowanie jestem uzależniona od książek,każde dodatkowe pieniądze przeznaczam na ich zakup:)choć ostatnimi czasy te dodatkowe omijały mnie szeeerokim łukiem....ale w końcu "spadły mi z nieba" i zaopatrzyłam się już z myślą o nadchodzącej jesieni aż w 12 pozycji (pierwszy raz tak dużo kupiłam jednocześnie) z czego ogromnie ,przeogromnie się cieszę ,bo o paru pozycjach marzyłam od bardzo dawna i w końcu są w mojej biblioteczce (m.in "To zwierze mnie bierze" Wajraka ,po przeczytaniu "Gringo wśród dzikich plemion" Cejrowskiego bardzo chciałam mieć "Rio Anacondę"ale była tak droga,że to marzenie spełniło się dopiero teraz ,no i "W ziemiańskim dworze" na tę pozycję też musiałam trochę poczekać ,a oprócz tego między innymi dwie książki z polecenia przy ,których podobno można płakać ze śmiechu "U mnie zawsze świeci słońce"Twead i pani Grocholi ,której też jeszcze nie miałam okazji nic przeczytać "Trochę większy poniedziałek").
    Nie miałam okazji zapoznać się z twórczością pani Michalak ,myślałam o kupnie"Roku w poziomce" ale recenzje tej książki były tak różne ,że mnie powstrzymały i w to miejsce zamówiłam sobie "Prowincję" Kosmowskiej.
    Udanej lektury Ilonko:)
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę wydać pieniążki na książki niż na cokolwiek innego.
      Wszyscy się dziwią i łapią za głowę, ale ja tak mam. :)
      Niezłe pozycje! :)
      Myślę, że kiedyś powinnyśmy się spotkać i pożyczyć sobie książki, w ten sposób ja będę miała okazję zawitać do Ostródy i zaoszczędzić! :)
      A książki pani Kasi uwielbiam i polecam.
      Mam prawie całą serię owocową, więc chętnie pożyczę! :))
      Życzę Ci dużo wolnego czasu, żebyś mogła oddać się przyjemności, jaką jest czytanie książek. :)

      Usuń
  4. Dzięki za propozycje!
    Od kilku miesięcy zaczytywałam się w kryminałach Gerritsen i Beckett'a, ale teraz mam chęć na coś lekkiego i przyjemnego..
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość książek pani Kasi jest przyjemna i lekka, a przy okazji ciekawa! :)
      Polecam!

      Usuń