sobota, 15 czerwca 2013

Sianokosy!

Jest czerwiec, więc sianokosy w pełni! :)
Na pobliskiej łące siano zostało zebrane w poniedziałek.
Miło się patrzy, kiedy cudownie zielona łąka powoli nabiera barw złota.
Koszenie, przewracanie, prasowanie i zbieranie...








W dzisiejszych czasach to żaden problem.
Są odpowiednie maszyny, które oszczędzają czas rolników.
A kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej...

(Józef Jaroszyński "Sianokosy")

2 komentarze:

  1. A wiesz, że w dzieciństwie jeździłam na takim wozie z sianem. Raz nawet zleciałam, bo z górki było, koło się omskło i część siana razem ze mną wylądowała na ziemi. Najpierw ja, a na mnie siano. Siniaka miałam, że ho! Ho!
    Pozdrówki
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle! :))
      Tak czytałam i czytałam i zanim skończyłam pomyślałam sobie, że Ty upadłaś na siano, więc miałaś miękkie lądowanie... kiedy doczytałam do końca okazało się, że było na odwrót... :))
      Przynajmniej teraz masz co opowiadać. :)
      Pozdrawiam cieplutko,
      Ilona

      Usuń