sobota, 22 czerwca 2013

Już je widać!

Bociany!
Do tej pory nie jestem pewna, czy są trzy czy cztery.
Bardziej skłaniam się w stronę trzech...
Młode uczą się już latać, a bardziej próbują rozwinąć skrzydła. :)
Zostają same w gnieździe  i coraz głośniej klekoczą.
W dzień uważnie obserwują całą okolicę, a na noc chowają się tak głęboko, że żadnego nie widać.
Tylko czekać kiedy wyfruną...




Czyżby poranna gimnastyka? Potraficie tak? :))
 


8 komentarzy:

  1. Ico jak zrobiłaś te zdjęcia , że prawie do gniazda zajrzałaś ? , no chyba nie z drzewa :)
    Jak tam wianki świętujesz ?
    Buziaki :)i.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety gniazdo za wysoko, drzewa obok nie ma niestety... musiałam robić przybliżenia. :)
      No właśnie, zupełnie zapomniałam o wiankach, nie wiem jak mogło mi to z głowy wylecieć... :/
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. A ja myślałam jeszcze o drabinie , no to zdolna z Ciebie fotografka :)
      Wianki są jak najbardziej dla Ciebie , wszak to dla młodych :)))

      Usuń
    3. A bo jak trzeba zrobić zdjęcia, to już raz a porządnie! :)
      Tak, tak...
      Trzeba będzie pójść nad jezioro i puścić co trzeba. :))

      Usuń
  2. Mi pozostało oglądać bociany tylko na zdjęciach:) Niestety już nie zaglądają w moje okolice:( Zdjęcia świetne, jesteś zdolnym fotografem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo pojechać tam, gdzie urzędują bociany! :))
      Może kiedyś wrócą? :)
      Dziękuję i pozdrawiam cieplutko. :)

      Usuń
  3. masz swoje prywatne bociany? no, to zazdroszczę, ja mam do nich kawałek. czasem któryś na podwórko przypadkiem przyleci....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak! Mam swoje prywatne bociany i są dosłownie wszędzie... na gnieździe, za domem, w ogródku, na łące, na dachu!
      Co roku do nas wracają, to taki nasz stały element krajobrazu, ale i życia w sezonie ,,bocianowym,,. :)

      Usuń