sobota, 29 czerwca 2013

piątek, 28 czerwca 2013

Już za parę dni, za dni parę...

Lato w pełni...
Wciąż zachwycam się wszystkim wkoło.
Uwielbiam widoki, zapachy, odgłosy i smaki lata.
Przyszłe dni spędzę na nauce, powtarzaniu i czytaniu po raz n-ty swojej pracy licencjackiej.
Termin obrony zbliża się wielkimi krokami.
Jak dobrze, że wieś potrafi mnie (prawie) całkowicie odstresować...
Uf!
A może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na stres? :))

Bociany coraz większe i coraz ciekawsze...

Goździki, nie mogę się doczekać kiedy wszystkie zakwitną.



Warzywnik.

Pomidory.

Clematis.







 



czwartek, 27 czerwca 2013

Deszczowe zmiany.

Dziś rano przywitało mnie słońce.
Już nie pada.
Wieje za to wiatr, który jest chłodny, ale przyjemny.
Wczoraj wieczorem wybrałam się na spacer.
Po południu zaczęło padać i tak padało do nocy.
Kalosze, parasolka i można iść! :)

Przez upały wody w stawku było coraz mniej, deszcze sprawiły, że wody nieco przybyło.

Zdjęcie w kałuży, załapały się kalosze, parasolka i ja! :)

Deszczowe pola

Na wsi jakby ciszej, puściej...
Ale za to w ogrodzie kwitnie życie!
Przez kilka dni zaszły wielkie zmiany!
Jednak deszcze w odpowiedniej ilość są całkiem przyjemne!
Róża, która jeszcze 2 dni temu wyglądała zupełnie inaczej.

Niezmiennie od kilku dni to jej ulubione miejsce...

Truskawek coraz mniej... ale są jeszcze kwiaty!

Trzecia z kolei tegoroczna róża, tylko czekać aż rozkwitnie.

Warzywnik jakby się rozrósł...

Wiśnie! Trafiłam na 6 dojrzałych! Pycha!
Pierwsza dojrzała malina!


Dziękuję za odwiedziny i komentarze!
Miłego dnia. :)

środa, 26 czerwca 2013

Kilka dni wcześniej...

Co słychać w gospodarstwie ?
Pełen rozkwit życia zwierzęcego! :)
Konie, krowy i byki wcinają świeżą, zieloną trawę.
Zwierzaki chowały się w cieniu, zupełnie jak my...





                                                 U nas na łące można spotkać jedynie... zające.


W gospodarstwie pojawił się jeszcze jeden domownik.
Szczeniaczek!
Nie ma jeszcze imienia, ale już potrafi nie tylko rozwiązać sznurówki, a także je odgryźć.


Na łące niezmiennie cudowny krajobraz.

A w ogródku warzywa coraz większe.
Truskawki  przepyszne!
Musicie uwierzyć na słowo. :)

wtorek, 25 czerwca 2013

Prośby wysłuchane!


Wszyscy z pobliskich okolic modlili się o deszcz.
W końcu przyszedł!
Zaczęło padać wczoraj wieczorem... padało przez całą noc.
Dziś nad ranem padało, przed południem, po południu i wtedy wyszło słońce.
Wydawać by sie moło,że to koniec.
Ale nie!
Cały czas pada, a w oddali słychać burzę...
Teraz będzie wszystko rosło jak grzyby po deszczu!




Poniżej filmik, który miał pokazać zbliżającą się burzę, ale słychać raptem kilka grzmotów i to wszystko... :)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Wieża widokowa.

Zbliżają się wakacje, a wraz z wakacjami wycieczki rowerowe. Dlatego zupełnie niedawno odwiedziłyśmy to miejsce żeby zobaczyć w jakim stanie jest ścieżka, sama wieża i co  nowego słychać na jeziorze.
Po pierwsze, ścieżka została wykoszona, spokojnie można przejść. Z przejechaniem rowerem mogą być małe problemy, bo to ścieżka z przeszkodami. Prawdopodobnie bobry dają o sobie znać. Kilka przewróconych drzew. Także w kilku miejscach rower trzeba przenieść i należy uważać na dziury. :)
Po drugie, wieża niestety nie jest w lepszym stanie. Trzeba być ostrożnym, bo w niektórych miejscach można wpaść w dziury w deskach.  Cześć desek próchnieje... Pojawiły się nowe podpisy, po piśmie widać, że taką ,,pamiątkę,, zostawiają coraz młodsze dzieci.
Po trzecie, widok jest nadal niesamowity! To na szczęście się nie zmienia. Ptactwa pod dostatkiem. Czas był doskonały, bo pojawiły się już najmłodsze osobniki... :)