piątek, 17 maja 2013

Wilczyce



Z racji iż dojeżdżam rowerem, w domu jestem o wiele szybciej.
Dlatego mam czas na odpoczynek, największą przyjemnością jest oczywiście pobyt w ogrodzie i  czytanie książek.

 
"Wilczyce" Anety Borowiec wygrałam w konkursie organizowanym przez serwis granice.pl. Byłam mile zaskoczona, kiedy przesyłka zaadresowana do mnie zawierała wygraną książkę, ponieważ nie sprawdzałam wyników konkursu.
Niestety książka musiała poczekać aż dwa miesiące, żebym znalazła choć chwilę na przeczytanie innej literatury, nie związanej z tematem mojej pracy licencjackiej. ;)
Autorki nie znałam, więc zaczęłam czytać bez jakiegokolwiek nastawienia.  
Aaa… i jeszcze ten tytuł "Wilczyce", w życiu nie pomyślałabym, że chodzi o ...  ;)
Całkowite zaskoczenie. Lektura zajęła mi dwa słoneczne popołudnia, nie wiedziałam,  że aż tak mi się spodoba!  Tym sposobem zupełnym przypadkiem trafiłam na ciepłą opowieść o przyjaźni,  zdradzie, związkach, rodzinie…
Z każdą stroną, z każdym rozdziałem pragnęłam więcej i więcej.
Jedna historia się urywała, druga się zaczynała, a ja lubię dokończyć jedno i wziąć się za drugie... ale nie tym razem! Wcale mi to nie przeszkadzało. ;)
Do ostatniej chwili nie spodziewałam się takich wydarzeń.
Natalia ma  ustabilizowane życie u boku narzeczonego.   Lubi mieć wszystko zaplanowane i nie znosi niespodzianek. Ma przyjaciółki, na które może liczyć, a także rodzinę, która ją wspiera.
Uciekając od problemów trafia na tajemnicę rodzinną, która jest tematem tabu. Kiedy odkrywa prawdę nic już nie jest takie same... co nie oznacza, że nie zmieniło się na lepsze... :)
Książka zaskakuje.
Zaczynałam czytać o kobiecie, która ma wszystko zaplanowane i ułożone, (oprócz relacji z matką) ale później następuje zwrot akcji, wszystko się zmienia. 
Natalia ucieka tam, gdzie dowiaduje się, że to rodzina jest najważniejsza.
Język i przekaz prosty i zrozumiały. Aż zdziwiłam się, bo dawno nie czytało mi się tak przyjemnie.
Okładka przepiękna. Polna dróżka, dziewczyna w zwiewnej sukience...tylko dlaczego nie widzimy jej twarzy? Odpowiedź jest prosta. Wystarczy przeczytać książkę i wszystko będzie jasne.
(Swoją drogą, doszukałam się na bucie małej, białej plamki, mniemam, że buty były nowe i dlatego został tam numer obuwia. :) )
Poniżej zdjęcie, które zrobiłam w czasie, kiedy zorientowałam się jaki piękny widok mam nad książką. :)
A fragment również piękny, bo z dobrą radą, jakby ktoś miał siniaki. :))



Książkę szczerze polecam każdemu!
Pokochałam ją tym bardziej iż znajdował się tam motyw pięknej polskiej wsi! :)
Co również mnie zaskoczyło, bo zaczynało się w mieście i nic nie wskazywało na taką zmianę.
W międzyczasie Nixon (najmłodszy z domowników) również wyraził  zainteresowanie książką. :)
Moi Drodzy, dobry wybór! :)
Przeczytajcie, bo warto.


Szczegółowe informacje :
Autor: Aneta Borowiec
Tytuł : Wilczyce
Wydawnictwo : Agora
Data wydania : 10.12.2012
Ilość stron : 320
Cena : ok.30 zł

6 komentarzy:

  1. Hej Ilonko:)
    Dawno nie pisałam ,w ciągłym pośpiechu żyję,ale zaglądałam choć na chwilkę:)
    Też wybieram teraz lektury ,które są lekkie i przyjemne:),a bez książek nie umiałabym żyć.
    Zaciekawiłaś mnie tą pozycją i pewnie się skuszę:)
    No ,a sceneria w której możesz czytać ...tylko pozazdrościć:)
    Miłego dzionka:)
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Agnieszko! :)
      Brakowało Ciebie tutaj! :))
      Ojj tak, książki są niezwykle ważne w życiu.
      Serdecznie polecam! :)
      Ty sobie zbieraj książki, bo przecież też będziesz musiała coś czytać jak już będziesz miała scenerię podobną do mojej! :)
      P.S. A jak u Ciebie? Szukanie pracy zakończone powodzeniem? :)
      Pozdrawiam cieplutko,
      Ilona

      Usuń
    2. Dziękuje za dobre słowo:)
      Och sceneria Twoja jest przepiękna!!!nic już by człowiekowi do szczęścia nie było trzeba:)
      Mam cała listę spisaną książek do przeczytania ,więc pozycji na pewno nie zabraknie.Jestem zdecydowanie uzależniona od książek hi hi:)
      Niestety z pracą nic się nie zmieniło co mnie przeraża ,bo naprawdę codziennie chodze po kilka godzin i szukam ,wprawdzie po długim zastoju braku jakichkolwiek ofert teraz pojawiło się sporo ale.. albo warunki kiepskie (np. miałam propozycję pracy za 600 zł za 160 godz.) albo mnie nie chcą ,albo znowu godziny nie pasują tzn druga zmiana do 22-giej ,a że mam malucha ,którego sama wychowuję i nie ma nikogo kto by pomógł ,a żadna niania nie chciała się podjąć opieki w takich godzinach ,więc chyba naprawdę wszystko wskazuje na to ,aby spełnić swoje marzenia ,kupić jakąs malutką chałupkę i wyprowadzić się na wieś,a tam myśleć co dalej.
      Serdeczności Ilonko:))

      Usuń
    3. To było jak najbardziej szczere słowo... :)
      A może sama napisz książkę, wtedy zostaniesz pisarką i przy okazji będziesz miała pracę! :)
      Wiem, że z pracą jest ciężko, mnie to czeka od września i jestem przerażona.
      Ale trzeba pracować na ludzkich warunkach i z satysfakcjonująca zapłatą... bo inaczej to człowiek się tylko narobi, a nic nie zarobi...
      To rzeczywiście łatwo nie masz, ale ja wierzę, że Ci się uda znaleźć dobrą pracę!
      A jak nie, to wyprowadzaj się na wieś, tam na pewno coś dobrego przyjdzie Ci do głowy. :))

      Usuń
  2. Gratuluję wygranej książki:) Chętnie ją przeczytam.
    Uroczy piesek na ostatnim zdjęciu:)Wie co dobre:)
    Oj, jak ja zazdroszczę Ci tych pięknych widoków. Szczególnie tych w drodze na uczelnię.Gdybym ja takie miała, to chętnie pedałowałabym na rowerze na zajęcia nawet i 4 godziny:)
    P.S. Nie wiedziałam,że ocet jest na siniaki:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nixon taaak, same najlepsze rzeczy wybiera, taki nasz domowy doradca. :))
      To musisz koniecznie u siebie poszukać, gdzieś bliżej albo dalej na pewno znajdą się urocze widoki. :)
      P.S. Ja w sumie też nie. :)
      Jak widać każde książki uczą. :))
      Pozdrawiam,
      Ilona

      Usuń