wtorek, 7 maja 2013

Rowerem przez ... wieś!

Rower stał się nieodłącznym elementem każdego dnia.
Poprawia samopoczucie i kondycję.
A przy okazji można podziwiać piękne krajobrazy.
Mamy kilka sprawdzonych tras.
Sprawdzonych, to znaczy takich, na których nie spotkamy psa, który zamiast siedzieć ładnie za ogrodzeniem, straszy rowerzystów.
Zupełnie nie wiem jak sobie poradzić z tym problemem, zwłaszcza, że na wsi nie brakuje takich psów...
Dziś zdjęcia z ostatniej przejażdżki.








6 komentarzy:

  1. Piękna wycieczka. Mój rower niestety stoi nieużywany, bo luby swój dopiero składa, a na samotne wyprawy nie mam jakoś nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w swoim czasie. :)
      Jest dom, ogród, będą i wycieczki rowerowe! :)
      To prawda, samotne wyprawy nie są tak ciekawe...
      Pozdrawiam,
      Ilona

      Usuń
  2. Ależ Ci zazdroszczę takiej eskapady:)Dawno już nie byłam na żadnej wycieczce rowerowej, a szkoda, bo kiedyś jeździłam regularnie i bardzo mi się to podobało:)
    Mam tyle samo lat co ty i od zawsze marzyłam, żeby mieszkać na wsi.W ogóle nie ciągnie mnie do wielkiego miasta, a powyższe fotografie mnie w tym utrzymują:)Pochodzę z małego miasteczka i co prawda znajdują się koło mnie lasy i urocze wioski, ale to nie to samo, co domek na wsi. Całe szczęście mam babcię, do której jeżdżę co tydzień i choć na chwilę mogę zasmakować tej wsiowej sielanki;)
    Zapraszam Cię do mnie i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero niedawno zaczęłam jeździć regularnie na wycieczki rowerowe i jestem zadowolona. :)
      Ostatnio zdarza mi się dojeżdżać na uczelnię 15 km. :))
      Jestem wdzięczna rodzicom, że na wsi spędziłam dzieciństwo i nadal tu mieszkam. ;)
      Masz rację to nie to samo, ale marzenia się spełniają, także powoli, powoli do celu. Wierzę, że kiedyś zamieszkasz w swoim cudownym domku na wsi. ;)
      A babcia, to największy skarb! A jak mieszka na wsi, to już w ogóle! :))
      Pozdrawiam cieplutko,
      Ilona

      Usuń
  3. Mało brakowało, a byśmy Cię nawiedzili w niedzielę. Ale doszliśmy do wniosku, że jeszcze że nawet dodatkowy jeden kilometr by nas zabił:-)))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej odwiedzili! ;))
      Kwestia wprawy, następnym razem na pewno dodatkowy kilometr będzie wielką przyjemnością! :))
      Ilona

      Usuń