wtorek, 21 maja 2013

Maju trwaj!

Miało padać... nie padało.
Kiedy wydawało się, że słońce zagościło na dobre, rozpadało się.
Pogoda zmienną jest. :)
Jej zmienność sprawia, że rośliny są podlane, a dzięki temu szybciej rosną.
Także nie ma tego złego. :)

Powoli rozkwita rododendron.
Tulipany cały czas świetnie się trzymają.
Na dobre zakwitła już żurawka. 
Bratki w doniczce z miejscowych kamieni czują się wspaniale!
Nie brakuje również chabra-bławatka.


Poniżej kilka ujęć z dzisiejszej przejażdżki rowerowej...






A po powrocie ...
...bocian wkomponował się idealnie w widok z mojego okna. ;)

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa byłam Twojego ogrodu i już miałam nawet poprosić ,a tu proszę niespodzianka:)))
    Dziękuję za te zdjęcia i proszę o jeszcze i jeszcze...i jeszcze:))
    Czy ta doniczka z miejscowych kamieni to wykonana jest własnoręcznie?
    No ,a bociek mnie po prostu rozczulił i jeszcze wkomponował się blisko bzu,sielsko-anielsko:)Ach! wzdycham i wzdycham tak u Ciebie pięknie!:)
    Serdeczności Ilonko!:)
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przeczuwałam... :))
      Rzeczywiście w ogrodzie sporo się pozmieniało przez te deszcze no i upływający czas przede wszystkim. :)
      Na pewno zdjęć będzie więcej, obiecuję! :))
      Doniczkę wykonała moja mama w zeszłym roku własnoręcznie. :)
      Agnieszko, u Ciebie też jest pięknie, a wyobraź sobie co to będzie za kilka lat... to ja będę siedziała i wzdychała! :))
      Pozdrawiam cieplutko,
      Ilona

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo,że będą jeszcze zdjęcia ogrodu:)
      Ilonko ,a mogłabyś zdradzić jak Twoja mama zrobiła tę doniczkę? pytam ,bo w zeszłym roku nazbierałam sobie kamieni ,tyle ,że są one prostokątne ,więc musiałabym zrobić doniczkę kwadratową.A doniczka Twojej mamy jest OBŁĘDNA!:) no i bardzo bym chciała taką sobie zrobić.

      Usuń
    3. Potrzebna była gliniana doniczka, zaprawa no i kamienie. :)
      Podobno można to wykonać bez doniczki... :))
      Dosyć pracochłonne, ale efekt zadowalający! :)
      Także czekam teraz na Twoją kolej! :)

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedz,to jednak nie takie proste jakby się wydawało.

      Usuń
    5. Rzeczywiście, to prawda, ale metoda prób i błędów dojdziesz do perfekcji. :)
      Jedno jest pewne, do tego potrzebna jest jeszcze anielska cierpliwość. :)

      Usuń
  2. jestem zaintrygowana Twoją twórczością w blogosferze, dlatego dodaje do obserwowanych, żeby móc wpadać tu częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło mi, ja również będę częstym gościem u Ciebie. :)
    Pozdrawiam,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń