niedziela, 7 kwietnia 2013

Kwiecień plecień...


Dzisiejszy dzień kilka minut po siódmej wyglądał tak...
Aż chciałoby się powiedzieć, że to na Żuławach wstaje mgłą wilgotny dzień. ;)


 



Czyżby nadeszła już wiosna?
Już?!
Prognozy pogody mówią swoje, a sama pogoda robi swoje.
Jak to się dzieje, nie wiem.
Aczkolwiek nie robię sobie zbyt wielkich nadziei, bo ja wiosnę czułam już w lutym... ;))
Ostatni tydzień był zimowo-wiosenny, rzekłabym, że przeważała jednak część wiosenna, spójrzcie poniżej.
Słońca nie brakuje....
Moje ulubione miejsce do chwytania słońca. Wystarczy tylko jedno podwójne drzewo. :)


Zwierząt też nie brakuje...



Roślin również nie brakuje....




A i widoki też są niezłe. :)

Niby depresja, ale jaki widok na góry! :)

6 komentarzy:

  1. u mnie ptaków mało, choć widzę jakieś klucze...
    za to kwiatki się pokazały, choć śniegu nie brakuje.
    no i mam krokusiki!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas ptaki i w tym roku nie zawiodły, z resztą jedyne co w tym roku zawiodło, to zima, która przyszła zbyt późno i została zbyt długo... :)

      Usuń
  2. Zdjęcia bajeczne ...zwłaszcza z ptakami :))
    Miłego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ptaki same w sobie to piękna bajka... :))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Cudowne zdjęcia Ilonko!
    Ujęcie słońca w drzewach i widok nieba z zarysowanymi w tle dachami domków i drzew zrobiły na mnie szczególne wrażenie ,choć wszystkie piękne!:)
    Wiosna w końcu niech przyjdzie to i choróbska się skończą(na same Święta tak mnie rozłożyło ,że nie miałam siły ani ręką ani nogą ruszyć ,lekarz powiedział,że jakiś taki właśnie wirus panuje,że ludzi obezwładnia ,także Świąt przez to w tym roku nie miałam:( )
    Miłego dzionka!:)
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wiosna stawia coraz większe kroki, bo jest już cieplej, słońce pojawia się częściej, więc wszystko jest na dobrej drodze. ;)
      Te choroby to chyba po złoći wybierają terminy. ;/
      Mam nadzieję, że na dobrewygoniłaś wirusa! ;)
      Mnie na szczęście ominęło, chociaż lekki katarek i kaszelek się pojawiał, ale trzeba walczyć!
      Pozdrawiam serdecznie,
      Ilona ;)

      Usuń