niedziela, 28 kwietnia 2013

A po deszczu...

Deszcz jednak może zdziałać cuda! :)
Kiedy wieczorem zaczyna padać i pada przez całą noc, nad ranem można nie poznać własnego ogrodu, bo w nim wszystko jakby za pociągnięciem magicznej różdżki rozkwitło, strzeliło pąkami!
To dobrze...
Teraz z dnia na dzień wszystko się zmienia.
Długo czekaliśmy na ten moment, ale było warto.
Widoki rekompensują nam długie oczekiwanie.

Zdecydowanie pierwsze miejsce zajęła forsycja, która nareszcie zakwitła. Długo na nią czekaliśmy. W poprzednim roku pojawiło się zaledwie kilka kwiatków. Na szczęście w tym roku powróciła do swojej świetności! ;)
Największy problem miałam właśnie z tymi kwiatami. Tak to jest kiedy  co roku są, a nazwa umyka. Czyżby gęsiówka? ;)

Pierwiosnek pojawił się u nas symbolicznie już w lutym. Dziś jest go zdecydowanie więcej.

Pąki bzu, już niebawem będą zachwycać swoi  widokiem i zapachem.

Pąki jabłoni.

Kwiaty i liście śliwy.

6 komentarzy:

  1. u mnie daleko do takiej wiosny jak twoja. w dodatku u mnie prawie deszcze nie padają.
    w tym roku padało już wszędzie, u mnie podlewać trzeba....
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio zapowiadało się na deszcz, ale zanim zaczęło padać minęły 3 dni...
      Do Ciebie na pewno też dojdzie, bo ile to można podlewać?! ;))
      pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Ico u mnie też kwiecia próżno szukać , jeszcze za zimno czy co ?
    Uściski wiosenne ślę :)Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że tak...
      Ale jestem przekonana, że to kwestia kilku dni. :)
      U mnie jeszcze 4 dni temu nie było tak pięknie.
      Trzymam kciuki! :))

      Usuń
  3. Piękny to okres kiedy wszystko budzi się do życia,u nas widoki podobne (bo i przecież nie mieszkamy od siebie ,aż tak daleko).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest piękne, że gdzie się nie pojedzie, to wszędzie są niezłe widoki.
      Jednak zazdroszczę Wam ... jezior! :))

      Usuń