sobota, 31 marca 2012

Nietykalni.

Dosłownie przed chwilą obejrzałam niesamowity film z niesamowitą historią z udziałem niesamowitych aktorów...
Film pod tytułem Nietykalni.
Jestem pod ogromnym wrażeniem !
Właśnie takich filmów mi brakowało.
A oto jak film opisuje dystrybutor :
Ta historia zdarzyła się naprawdę. Sparaliżowany na skutek wypadku milioner zatrudnia do pomocy i opieki młodego chłopaka z przedmieścia, który właśnie wyszedł z więzienia. Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów daje początek szeregowi niewiarygodnych przygód i przyjaźni, która czyni ich... nietykalnymi.
Jeżeli macie możliwość, to koniecznie obejrzyjcie! ;)
Zapraszam do obejrzenia zwiastuna...
Film w kinach będzie dopiero 13
kwietnia, ale spokojnie można znaleźć w sieci.
Pozdrawiam! ;)

czwartek, 29 marca 2012

♫♫♫

Dzisiaj zupełnie inaczej, bo  krótko i muzycznie!
Napiszę o zespole, na który trafiłam zupełnym przypadkiem, a okazało się, że wciąż na nowo go odkrywam...
Within Temptation ujmuje mnie muzyką, tekstami, przesłaniem. 

Jako pierwszą usłyszałam piosenkę Our farewell  ...  do dziś mam ciarki kiedy jej słucham. Smutna piosenka, dająca do myślenia.
http://www.youtube.com/watch?v=h5EAFh8uWnk
Kolejne, które mnie zachwyciły, to : Angels, Memories, Frozen i wiele, wiele innych.
Warto również podkreślić współpracę zespołu z
Chrisem Jonesem nad utworem Utopia.
Wspomnę również o utworze In and Out of Love wokalistki z Armin van Buurenem.
Jeden ze znanych utworów
granych nie tak dawno w radiu. (Poniżej możecie wysłuchać utworów i obejrzeć teledyski. )

  Miłego słuchania! ;)















środa, 28 marca 2012

Tajemniczy wampir.

Coś dla czytelników o mocnych nerwach...
Możemy przeczytać na zamieszonym opisie książki Wampir z Rozpraz .
Dowiadujemy się również, że historia oparta jest na faktach, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, żeby nie czytać jej wieczorem.
Książkę przeczytałam  w ciągu 2 godzin, co nie do końca oznacza wielkie zainteresowanie, a po prostu zwykłą ludzką ciekawość.
Od początku...
Akcja rozgrywa się w 1903 roku w szwajcarskim miasteczku.
Zaczyna się od pogrzebu młodej dziewczyny, której grób zostaje zbezczeszczony, a jej ciało zmasakrowane!
Zwłoki są zgwałcone, pocięte na kawałki, niektóre narządy przeżute i wyplute.
Podobne sytuacje zdarzają się coraz częściej. Ludzie zaczynają o tym mówić. Prasa się rozpisuje, bo każdy chce , by dorwano sprawcę, nazwanego wampirem z Rozpraz.
Oczywiście jest kilku podejrzanych, a czy zostanie aresztowany właściwy sprawca, tego musicie dowiedzieć się sami...
To tak dla zachęty. ;)
Jeżeli chodzi o moją opinię, to mam mieszane uczucia, bo spodziewałam się  naprawdę strasznej treści, a była ona makabryczna. Wszystkie opisy całej tej zbrodni budziły  wstręt i obrzydzenie, ale nie strach.
Także uczucia mam mieszane, a po przeczytaniu miałam pewne uczucie niedosytu.
Warto podkreślić styl, gdyż jest on kunsztowny i wykwintny, co nie zdarza się często przy tego rodzaju książkach.
Oczywiście nie każdy lubi tego rodzaju lektury, więc nie zmuszam.
P.S Czytałam kiedyś o podobnych przypadkach w Polsce, co prawda nie było to zbezczeszczenie grobu, ale gwałt kobiet  i okaleczanie ich (!). Oczywiście jak to u nas, wmówiono tym kobietom, że sobie to wymyśliły...
Opinię pozostawiam Wam!
Udanego wieczoru! ;)

wtorek, 27 marca 2012

Miłość do utraty tchu!


Miesiąc temu poszłam  razem z przyjaciółkami  do kina na film „Big love” …
Oczywiście dużo wcześniej śledziłam  opinie na jego temat( i jak zaobserwowałam były różne), ale zdecydowałam się pójść.
Byłam ciekawa czy rzeczywiście ten film jest tak „kontrowersyjny”, że budzi tyle emocji i skrajnych opinii.
Nie będę ukrywała, że poszłam również ze względu na Antoniego Pawlickiego, którego cenię jako dobrego aktora młodego pokolenia.
Od razu powiem, że dla mnie film był mega!
Ale od początku… i w wielkim skrócie.
Młoda dziewczyna  (Emilia) poznaje starszego o 8 lat chłopaka (Maciek) i najzwyczajniej w świecie zakochuje się z wzajemnością.  Szaleńcza miłość… Emi wprowadza się do niego, zostaje piosenkarką i … zupełnie oddala się od Maćka, w pewnym momencie jest z innym, ale uczucie łączące ją z Maćkiem jest zbyt silne ( rzekłabym toksyczne) więc następuje fala rozstań i powrotów.
Koniec jest tragiczny, czego możemy się domyślać już na początku filmu.
Nie chciałabym  zdradzać więcej szczegółów, bo naprawdę warto obejrzeć, żeby się przekonać.
Z moich obserwacji wynika, że większość opinii jest negatywnych. Każdy ma prawo do swojej opinii, więc ja będę trzymała się swojej.
Niektórzy uważają, że film  obfituje w nadmiar scen erotycznych , które są słabe. Owszem może i jest ich dość sporo, ale wydaje mi się, że  sceny były potrzebne, bo tego wymagał scenariusz ,a przecież to nie jakiś film erotyczny żeby  były idealne. ;)
Jedyne co nie podobało mi się to tło za oknem, jakby zupełnie sztuczne, jak dla mnie scena straciła na wartości.
Jeżeli chodzi o obsadę, to wydaje mi się, że
nie można narzekać...
Natomiast muszę podkreślić genialną rolę ( a raczej epizod) Borysa Szyca! ;)
Jedno jest pewne film daje do myślenia.
Po wyjściu z kina miałam mieszane uczucia, ale to chyba dlatego, że koniec był przybijający.
Więcej  pisać nie będę, obejrzyjcie, oceńcie i napiszcie jak Wam się podobał!
Na koniec zamieszczam link do oficjalnego zwiastuna.
http://www.youtube.com/watch?v=jUGT963r0cQ
Miłego dnia! ;)

poniedziałek, 26 marca 2012

Czas na superbabki!

Dzisiaj zacznę od fenomenalnej książki (jak dla mnie), którą dostałam na urodziny.
Książka pod tytułem  Dlaczego mężczyźni kochają zołzy autorstwa Sherry Argov .
Moja pierwsza myśl była taka, że  może coś ze mną jest nie tak, ale wraz z początkiem książki zorientowałam się, że tytułowa zołza to kobieta odnosząca sukces  życiu prywatnym , jest  silna, niezależna i co najważniejsze dzięki temu to mężczyźni uganiają się za nią. Termin zołza jest w książce brany z przymrużeniem oka.
Na początku dość niepewnie podeszłam do lektury, ale jak się szybko okazało to był błąd. Książka zawiera mnóstwo rad i opisanych sytuacji  , które  można zauważyć w życiu codziennym.
Książkę pochłonęłam w ciągu 2 dni! Oczywiście przekazałam ją dalej, więc wędrowała po znajomych.
Zaskakuje mnie fakt, że nie spotkałam się z negatywną opinią ( oczywiście kobiecą).
I tutaj tak samo jak autorka ostrzegam, że niektórych fragmentów (jak nie większości ) nie powinien widzieć nikt poza nami. ;)
Czy ta książka ma same zalety? Nawet dzisiaj koleżanka zadała mi to pytanie.
Otóż  może nie jest idealna, bo z niektórymi postępowaniami bym się nie do końca zgodziła, jednak  język przekazu jest tak prosty , a sytuacje nie są trudne do wyobrażenia, że mając książkę w rękach czasami sama się do siebie uśmiechałam, że rzeczywiście tak jest.
Nie każda z nas ma w zwyczaju czytać różnego rodzaju poradniki, a książka jest doskonałą lekturą, która umili nam wolny czas, a przy okazji przekaże wiele cennych rad.
Na zakończenie napiszę kilka fragmentów, które mnie zaciekawiły :
"Kobieta, jaka opisuje, ma życzliwe usposobienie, a jednocześnie jest silna. Ma siłą, która przejawia się bardzo subtelnie. Taka kobieta nie rezygnuje z własnego życia i nie ugania się za mężczyznami.
Nie pozwala, żeby mężczyzna myślał, że ma ją w garści. I umie postawić na swoim, gdy on się zagalopuje."
 
„Jeśli mężczyzna czuje, że najpierw musi cię do siebie przekonać - swoją męskością, dowcipem i czarem - będzie cię bardziej cenił. ”
„Mężczyzna pragnie kobiety, która ma własny rozum. Własne zdanie. On chce kobiety, która nie boi się z nim nie zgadzać i która wyraża własne zdanie.”
Myślę, że nic więcej nie muszę pisać.
Szczerze polecam! ;)
I czekam na wasze opinie...
Pozdrawiam ;)

niedziela, 25 marca 2012

Słowem wstępu...

Jest wieczór 25 marca.
A ja wpadam na pomysł, że zakładam bloga.
W końcu tyle przeczytanych książek, obejrzanych filmów, wysłuchanych piosenek,  wypróbowanych przepisów i wiele innych wykonanych  rzeczy nie może pójść w niepamięć.
Nie wspominając już o moich (czasami tylko chwilowych) zainteresowaniach, ale o tym niebawem.
Dlatego o wszystkim co już było, co jest i co będzie będę pisała...
Może nie systematycznie,(bo z tym u mnie kiepsko) ale przynajmniej będę się starała.
Myślę, że już jutro coś opiszę, teraz staram się rozgryżć to wszystko, tutaj! ;)
Ściskam serdecznie ;)